Blog wpisy
Producenci
Promocje
Trzypak Fohow Oral Liquid Eliksir Feniks Kordiceps
Trzypak Fohow Oral Liquid Eliksir Feniks Kordiceps
387,00 zł 369,00 zł
szt.
Trzypak Fohow Linchzhi Reishi 24 szt. po 0,3 g
Trzypak Fohow Linchzhi Reishi 24 szt. po 0,3 g
309,00 zł 299,00 zł
szt.
Trzypak Perły Księżniczki Fohow Guifei Bao
Trzypak Perły Księżniczki Fohow Guifei Bao
462,00 zł 439,00 zł
szt.
Trzypak Fohow Sanqing Oral Liquid Eliksir Feniks
Trzypak Fohow Sanqing Oral Liquid Eliksir Feniks
618,00 zł 589,00 zł
szt.
Trzypak Eliksir Trzy Klejnoty Sanbao Oral Liquid Fohow
Trzypak Eliksir Trzy Klejnoty Sanbao Oral Liquid Fohow
618,00 zł 589,00 zł
szt.
2-PAK: Perły Księżniczki + Probiotyk
2-PAK: Perły Księżniczki + Probiotyk
233,00 zł 221,00 zł
szt.
2-PAK: Perły Księżniczki + Podpaski Fohow
2-PAK: Perły Księżniczki + Podpaski Fohow
231,00 zł 219,00 zł
szt.
2-PAK: Perły Księżniczki + Wkładki Fohow
2-PAK: Perły Księżniczki + Wkładki Fohow
231,00 zł 219,00 zł
szt.
Noc- czas, w którym centrum śpi Medycyna Chińska 0
Noc- czas, w którym centrum śpi Medycyna Chińska

W wieku dziecięcym potrzeba snu kształtuje się na poziomie około 12 godzin. To taki balans: 12 godzin snu, 12 godzin czuwania. Im wolniej dziecko zaczyna rosnąć, tym bardziej wydłuża się czas czuwania i istnieje mniejsza potrzeba snu. Gdzieś kiedyś dziec­ko dorasta i nie potrzebuje już zupełnie snu do rośnięcia, ale potrzebuje go do regeneracji Substancji, Yin.

Mówiąc języ­kiem Zachodu, w nocy zawsze dochodzi do produkcji hormo­nów, tak jak w czasach bycia dzieckiem, tylko że te hormony służą dorosłemu do naprawy tkanki, a nie do wzrostu ciała. Te hormony to hormony wzrostu (human growth hormone HGH i insulin like growth hormones ILGH). Ciało przez całe dzieciństwo uczyło się, że fazą regeneracji jest noc. Zatem w nocy ciało wytwarza hormony i kieruje w ten sposób fazą odbudowy substancji, Yin.

Chińczycy uważają, że odpowied­nia cisza nocna jest bardzo ważna, żeby zregenerować Yin ner­ki. Wiesz może już, jak się ono napełnia, gdy jedną noc czło­wiek „sobie popracuje”. Abstrahując od tego, że jesteś wtedy zmęczony, działasz na zbyt wysokich obrotach, ale do tego wszystkie zmysły się przytępiają, światło świeci jaśniej niż zwy­kle, szybko się pocisz, chociaż jest zimno, serce bije szybciej niż normalnie. Ale właściwie to człowiek czuje się dobrze. To są symptomy stresu. Brak snu wprowadza do organizmu stres. A stres, mówiąc na sposób zachodni, oznacza wydzielanie się hormonu stresu, a są to hormony dnia, aktywności. Ciało znajduje się w tak zwanym układzie współczulnym. Hormony stresu: adrenalina i noradrenalina to w tym czasie hormony rządzące ciałem. Stawiają ciało w gotowości bojowej.

Podob­nie jak myślenie kategoriami Yin-Yang w filozofii azjatyckiej, funkcjonuje także zachodni podział na myślenie o układzie współczulnym i przywspółczulnym. Współczulny oznacza aktywność, Yang, przywspółczulny oznacza spokój, Yin. Zatem układ współczulny panuje za dnia, podczas aktywności, przy współczulny natomiast w nocy, w spokoju. I tak samo jak po chińsku: nie może istnieć Yin bez Yang ani Yang bez Yin. W ciągu dnia fazy aktywności współczulnego układu się zmie­niają (bieganie w kółko, praca, myślenie, stres) z fazami przy współczulnymi (uspokajanie się, trawienie; trawienie to w ogóle główna aktywność układu przywspółczulnego). A w nocy dominuje układ przywspółczulny z zadaniem przetrawienia dnia, duchowo i fizycznie. Regeneracja fizyczna pod czas trawienia oznacza, że aparat trawienny w nocy może się uspokoić, tak że może załatwić w spokoju ostatnie prace całe­go procesu trawienia, bez zużywania na to dodatkowej energii. Układ przywspółczulny zatem regeneruje w nocy aparat tra­wienny.

Chińczycy mówią tak: o 18 śledziona powoli udaje się na spoczynek. Noc służy regeneracji, wyspaniu się, żeby na­stępnego ranka po dobrze przespanej nocy wstać i móc spokojnie powiedzieć: „Co za wspaniały dzień! Dzisiaj ruszę świat...!” Gdy zamieniamy noc z dniem, a dzień z nocą śledziona nie może się wyspać, nerka nie może regenerować Substancji, Yin, które jest bazą płynów chłodzących ciała i jako „żelatyna” po woduje zatrzymywanie wody, a my będziemy mieli oznaki nie doboru Yin wcześnie rano. Będzie to typowe lekkie pocenie się, uderzenia serca staną się nierytmiczne, nerwowe, drżące i szybkie (będą to oznaki w tle). Będziemy też mieli oznaki napiętego Hun. Ten musi dopiero zobaczyć, że wszystko spokojnie płynie, nawet w sytuacji niedoboru płynów chłodzących. A jeśli wszystko płynie w mniejszym stopniu, ponieważ płynów jest mniej, to coraz więcej płynów chłodzących jest zużywanych (krwi i Yin) podczas zwiększonej aktywności w nocy, Hun staje się naprawdę rozwścieczony (gdy coś staje się gorą­ce, to także śmierdzi...) i powoduje stres, a to z kolei ponow­nie prowadzi do zwiększenia się gorąca  i powstaje w ciele napięcie, a wtedy wszystko płynie nieprawidłowo w ramionach i nogach i jest ci znowu zimno.

Mówię tylko o „oznakach niedoboru Yin”, po­nieważ nie można nie spać i jednocześnie nie mówić o niedo­borze Yin, ale to właśnie bardzo dobrze uwidoczni ci, co tak właściwie zwykle w nocy się dzieje w ciele, bez naszej wiedzy i współdziałania, wtedy, gdy śpimy. A jeśli robimy noc z dnia, to nasze pięć duchów pięciu organów nie może odnaleźć spo­koju i mącą one w ciele i robią wiele wiatru. Taki szczególny stan ciała i ducha - stan, który wymusza ruch w organizmie poprzez zmniejszenie chłodzenia i brak fazy spokoju naszego centrum - tylko korzysta na przykład na terapii dla osób z za­burzeniami snu: w przypadku bardzo ciężkiej depresji, a to odpowiada, mówiąc po chińsku, stanowi silnej stagnacji Qi poprzez dużą ilość mgły i wilgoci w głowie (to właśnie chiński wysoki podgrzewacz...), wtedy człowiek pozostaje na ogół przez całą noc w stanie czuwania. Ta terapia pomaga tylko wtedy, gdy człowiek pozostaje ciągle, bez przerwy bez snu, czy­li gdy nie zaśnie nawet na moment. Zaistnienie tego stanu jest spowodowane brakiem prawidłowego chłodzenia organizmu, błąkającymi się duchami oraz stresem fizycznym i wtedy ludzie o silnych skłonnościach depresyjnych czują się lepiej w nocy.

Nie mam tu na myśli terapii prowadzonej przez dłuż­szy czas (!), ponieważ to odbije się na nerce i jej Yin szybko będzie zmęczone. To bardziej rodzaj „interwencji kryzysowej”. Rebeliancki Hun (podwyższony układ współczulny) zmusza ciało do ruchu Qi i tym samym porusza się jako wilgoć w głowie. Najbardziej efektywna taka terapia będzie wtedy, gdy przyjaciel lub przyjaciółka będą przez całą noc do takiego „człowieka o wilgotnej głowie” gadać i gadać, i się wygadają, nagadają i będą dalej gadać. Rozmowy utrzymują człowieku w stanie czuwania, wtedy także i te rozmowy same w sobie mają już działanie terapeutyczne.

To, co jest w tym najbardziej genialne, to fakt, że wraz ze snem można zawsze chudnąć! Gdy człowiek śpi długo i mocno, chudnie, a gdy w nocy człowiek nie śpi, ale woli pracować również chudnie! Sen, jak już mówiliśmy, jest potrzebny nam do tego, aby zregenerować śledzionę. Wtedy ona spokojnie tra­wi za dnia i nie produkuje wilgoci oraz brudu, daje to efekt w postaci braku osadzania się w organizmie tłuszczu, czło­wiek staje się chudy i taki pozostaje. Ten mechanizm można też wyjaśnić sposobem zachodnim: spalanie tłuszczu wymaga relatywnie dużej ilości tlenu, a ten komórki otrzymują wtedy, gdy człowiek głęboko i spokojnie oddycha i jednocześnie nie­wiele się rusza, czyli sam dla siebie tlenu wtedy nie potrzebuje. Sytuacja nocą wygląda właśnie tak. Wtedy ciało dostaje, gdy tylko się wyciszy i uspokoi, swoją energię pochodzącą ze spala­nia tłuszczy. Gdy zatem uważamy, żeby wieczorem nie obciążać zbytnio śledziony, i nie jemy wtedy dużo, wkrótce ciało będzie potrzebowało energii z rezerw i pobierze ją z komórek tłuszczo­wych (w medycynie chińskiej mówimy wtedy o wysokim spichlerzu nerek), a człowiek nocą będzie chudł. Mechanizm, który wy­korzystują "nocne marki", jest taki, że poprzez pra­cę w nocy nie regenerują oni odpowiednio dobrze swego Yin, tak że dochodzi do oznak gorąca z powodu niedoboru (gorąco spowodowane niedoborem czy brakiem chłodzenia) i wątroba jest wtedy bardzo przemęczana (co oznacza stres, a to z kolei - układ współczulny), mimo to w ciele wszystko podlega przepływowi. Efektem jest to, że ciało potrzebuje z powodu stresu i dostosowywania się do sytuacji wyraźnie wię­cej energii, przy czym jednak sięga po substancję (mówiąc po chińsku, bardzo głęboko sięga do spichlerza nerki), ponieważ z powodu braku snu w nocy dochodzi do uwalniania małej ilości hormonów wzrostu i ciało z trudem może się regenero­wać. Ale to, co chciałem przez to powiedzieć, to:
Warunkiem zdrowego centrum jest zdrowy nocny sen!

Zatem tak, jednym z powodów, dla których rankiem śledziona mówi: „Jestem taka zmęczona, nie dam rady dzisiaj znowu trawić!”, może być po prostu to, że się ona nie wyspała! A śledziona wysypia się wtedy, gdy trzymasz się kilku reguł. Sen musi być czysty i umyty jak nasze zęby, tak samo całe ciało. Dlatego powstało określenie higiena snu i bardzo ono tu pasuje: oznacza, że ciało trzeba przygotować do snu. Zaczyna się od analizy swojego dnia. Jeśli działałeś bez robienia przerw, wracasz do domu znużony, wyczerpany, wewnętrznie rozkojarzony oraz nerwowy i przegrzany. Pozostańmy przy naszym wcześniejszym obrazie samochodu: ciężki, zabiegany dzień w pracy to jak jazda samochodem w godzinach szczytu w mieście! Duża ilość świateł, szybkie ruszanie i zatrzymywanie się, wysoki po­ziom uwagi, korki, zatrzymywanie się, później znowu można jechać, może szybko, aż za szybko, może wolno, aż za wolno, do kolejnych świateł czy innych utrudnień w ruchu drogo­wym i tak dalej. Silnik się przegrzewa, spala dużo benzyny, ale tak wiele niestety się przy tym wcale nie przejechało...

Zatem jesteś już przegrzany samym dniem, który masz za sobą, jeszcze go nie przepracowałeś, nie przerobiłeś, jeśli nie miałeś faz spokoju, nie „przetrawiłeś duchowo”. Czyli w domu w twoim ciele panuje taki właśnie stan. Może do tego od obia­du nic nie jadłeś, to znaczy mdli cię z głodu (Hun mógłby już nawet kogoś zabić, aby tylko dostać coś do jedzenia...), a w domu zaglądasz wtedy do lodówki, jesz bez opamiętania wszystko, co w niej jest, czyli za dużo i za szybko, śledziona staje się znowu przeciążona, co może spowodować ponowne jej zmęczenie. Do tego podczas jedzenia włączasz telewizor. Może będziesz miał szczęście w postaci kochanego dobrego partnera, który go natychmiast ponownie wyłączy. (Może nie zrobi tego nawet specjalnie. Ale to się właśnie nazywa zmęcze­nie duchowe).

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl